Reklama

Hiszpańscy piłkarze powracają z tłumami generowanymi przez komputer

Tłum generowany przez komputer był obecny w trakcie meczu hiszpańskich piłkarzy. Stworzono go, aby sprawić wrażenie, że mecz odbywa się normalnie.

Tłum generowany przez komputer

Tłum generowany przez komputer ma być częściowym powrotem do „normalności”. W trakcie pandemii wszelkie rozgrywki sportowe na całym świecie zostały zawieszone. Jednakże wszystko już powoli wraca do normy, lecz nim fani sportowych rozgrywek wrócą na stadiony, minie trochę czasu. Dlatego postanowiono jakoś temu zaradzić.

Reklama

Hiszpańska La Liga postanowiła otworzyć stadionowy klimat w inny sposób. Powrót do rozgrywek zainaugurował mecz pomiędzy klubami Sewilli Real Betis i Sevilla FC. Pomoc udzieliło EA Sports w celu stworzenia reaktywnego tłumu w trakcie akcji. Z kolei norweska firma Vizrt, zajmująca się technologiami nadawczymi, zapewniła efekty wizualne, które sprawiają wrażenie ludzi siedzących na na stadionie. Dyrektor audiowizualny Melcior Soler powiedział:

Bardzo szanujemy, co robi Bundesliga Premier League i NBA, ale to, co robimy będzie inne. Myślimy o tym jako o telewizyjnym spektaklu rozrywkowym. To, co zrobimy, sprawi, że przypomnisz sobie, do czego przywykłeś, kiedy stadiony są pełne.

Tłum generowany przez komputer

Zapewne z wielu z was pomyśli, że zobaczymy podobne „ludziki” jak w Fifie 20. Jednakże zastosowano tu inną metodę niż generowanie pojedynczych osób. Zamiast tego przypomina to bardziej stojaki pokryte statyczną teksturą, która zaskakująco dobrze imituje tłum na stadionie. Całe spotkanie rozegrano w ścisłym reżimie sanitarnym, osoby nieuczestniczące w grze, musiały mieć maseczki. Na samym stadionie nie było nikogo niezwiązanego z drużynami na boisku.

Efekt jednak nie jest idealny. Złudzenie jest nieuchronnie przerywane od czasu do czasu. Wirtualny tłum pojawia się tylko na przykład z głównego kąta kamery, a podczas gdy operatorzy kamer używają nieco podwyższonego kąta do zbliżeń graczy, aby nie pokazywać braku tłumu. Szerokokątne kamery zamontowane na słupkach bramki, a także różne ujęcia z lotu ptaka, także ujawniały braki prawdziwych ludzi.

Reklama

Poniżej zobaczycie jak to wygląda w praktyce. Co sądzicie o oglądaniu meczu w takim wydaniu?

Reklama