Reklama

Szefowie firm technologicznych odpowiadają na pytania kongresmenów. Na wokandzie Google, Facebook, Amazon i Apple

Przesłuchanie szefów dużych firm odbywa się dziś. Wcześniej je przekładano, jednak tym razem będą oni odpowiadać na pytania kongresmenów.

Przesłuchanie szefów dużych firm technologicznych

29 lipca Kongres przesłucha następujące osoby: Mark Zuckerberg (Facebook), Sundar Pichai (Google), Tim Cook (Apple) i Jeff Bezos (Amazon). Od czerwca ubiegłego roku kongresmeni prowadzą szeroko zakrojone dochodzenie w sektorze technologii. Koncentrowano się głównie na tym, czy niektóre z najbardziej znanych nazwisk w branży nie stały się zbyt duże i potężne. W ciągu ostatniego roku panel antymonopolowy Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów prowadził dochodzenie. Ostatecznie doprowadziło ono do starcia z prezesami tychże gigantów.

Reklama

Po rozprawie dowody z tego śledztwa mogą prawdopodobnie trafić do opinii publicznej. W ciągu całego roku działań komisja pozyskała co najmniej 1,3 miliona dokumentów. Pochodzą one od firm składających zeznania, przeprowadziła pięć przesłuchań publicznych i przeprowadziła setki godzin przesłuchań. Mark Zuckerberg z Facebooka i Sundar Pichai z Google już mieli do czynienia z przedstawicielami władzy, ale nie w tych okolicznościach. Pod przewodnictwem przewodniczącego Davida Cicilline’a (D-RI) członkowie komisji udają się na przesłuchanie w tym tygodniu z ogromnym stosem rachunków, pozostawiając kierownictwu firm niewiele miejsca na uniknięcie niewygodnych pytań.

Przesłuchanie szefów dużych firm

Walka z monopolizacją rynku

Obecnie Google, Apple, Facebook i Amazon są łącznie warte ponad 5 bln dolarów. Kongresmeni uważają, że podobnie jak wiele instytucji finansowych są one zbyt wielkie, aby upaść. Obawiają się także dążenia przez te firmy do całkowitej monopolizacji rynku oraz przejmowania poszczególnych sektorów gospodarczych. Oskarżenia jednak nie są te same wobec wszystkich wezwanych na dywanik.

Amazon jest oskarżony o promowanie swoich produktów kosztem innych producentów. Sprzedaż na tej platformie dla wielu firm jest kluczowa, a takie działania ze strony jej właściciela nie są pozytywnie odbierane. Dodatkowo obrywa się Amazonowi za warunki pracy, w jakich pracują jego pracownicy oraz kwestie samych pensji.

Reklama

Nastawienie na klienta uczyniło nas tym, kim jesteśmy i pozwoliło nam robić coraz więcej wspaniałych rzeczy. Wiem, co mógł zrobić Amazon, gdy mieliśmy 10 osób. Wiem, co mogliśmy zrobić, gdy mieliśmy 1000 osób i 10 tys. osób. I wiem, co możemy zrobić dzisiaj, gdy jest nas prawie milion

– napisał Jeff Bezos CEO Amazonu, będący równocześnie najbogatszym człowiekiem świata
Przesłuchanie szefów dużych firm

Apple oraz Google są z kolei oskarżone o całkowitą kontrolę nad oprogramowaniem. Najpopularniejsze marki smartfonów korzystają z ich systemów, jednak obie firmy mogą swobodnie decydować co może lub nie może się na nich ukazać. Dlatego mali twórcy nie mają najmniejszych szans w konkurencji, a ta jest z góry skazana na porażkę. Dodatkowo obie firmy mogą swobodnie pobierać lub przekazywać prywatne dane użytkowników, choć oficjalnie tego nie robią. Jednakże wielu z nich korzysta z usług „chmury” czyli zewnętrznych serwerów na których przechowują różne pliki.

Z kolei sam Facebook oskarżony jest o pełną monopolizację sektora mediów społecznościowych i wielokrotnie oskarżano serwis o cenzurę. Serwis Marka Zuckerberga nie tylko jest tylko największą i najpopularniejszą tego typu platformą, ale także wykupuje inne np. Instagrama. Żadne inne medium nie jest wstanie zagrozić dominacji Facebooka i jest on monopolistą w tej strefie internetu.

Przesłuchanie szefów dużych firm

To początek walki z monopolizacją rynku

Stany Zjednoczone dość późno dostrzegają zagrożenie ze strony megakorporacji o zasięgu globalnym. Biorąc pod uwagę ich ogromne zarobki oraz możliwości kwestia podporządkowania wielu kwestii nie stanowi dla nich problemu. Także w przypadku tych politycznych. Niejednokrotnie przecież CEO tych firm rozmawiali z przedstawicielami państwowymi oraz wpływowymi politykami.

Chociaż środowe przesłuchanie kończy śledztwo Komisji Sądownictwa w sprawie Big Tech, to dopiero początek przyszłych działań regulacyjnych lub legislacyjnych. To, co szefowie mówią podczas przesłuchania, mogłoby dostarczyć dowodów na nowe śledztwo antymonopolowe. Na podstawie ich zeznań zostaną wysunięte wnioski odnośnie do działań. Mogą także stanowić podstawę dla ustaw mających na celu regulację branży ze strony Kongresu. Dla ekspertów takich jak Dipayan Ghosh, były pracownik Facebooka i Pozen Fellow badający branżę technologiczną w Harvard Kennedy School, środowe przesłuchanie oznacza po prostu koniec zbierania dowodów. Jak stwierdził w rozmowie z The Verge:

Reklama

To jest punkt wyjścia. To nie może być punkt końcowy, ponieważ gdyby tak było, nie spodziewałbym się, że nie zostaną podjęte żadne działania. To początek działań.

Czy przesłuchanie będą owocne jak liczą na to kongresmeni?

Reklama