Reklama

Pływające Miasto Umarłych jako hołd dla osób, które zmarły w trakcie pandemii

Pływający cmentarz Yarauvi to niezwykły zamysł architektoniczny, który miałby uczcić ofiary obecnej pandemii. Znalazłby się na środku Morza Martwego.

Pływający cmentarz Yarauvi

Pływający cmentarz Yarauvi to konceptualne miejsce pochówku bezwyznaniowego, zaprezentowane przez firmę Miró Rivera Architects. Konstrukcja powstałaby w kształcie misy, która byłaby otwarta na niebo. Całość unosiłaby się na środku Morza Martwego w Jordanii i wspierana przez podobną do tratwy armaturę poniżej linii wody. Zasolenie jeziora sprzyjałoby pływalności.

Reklama
Pływający cmentarz Yarauvi

Autor chciałby, aby budynek mógł powstać hołdzie dla profesora Michaela Sorkina. Był to jego nauczyciel oraz mentor. Sorkin był także uznanym architektem oraz krytykiem, niestety zmarł z powodu koronawirusa. Wyjątkowy cmentarz upamiętniałby także inne ofiary globalnej pandemii.

Pływający cmentarz Yarauvi

Pomysł sprzed kilku lat

Wbrew pozorom cały projekt nie jest nowy i nie powstał w trakcie obecnej pandemii. Odpowiada za niego architekt Juan Miró, który w ramach obrony pracy dyplomowej zaprezentował pływający cmentarz. Swój zamysł stworzył na podstawie uniwersalność śmierci i płynącym z budowli przekazie:

Niewiele jest rzeczy bardziej uniwersalnych niż śmierć, dotyka ona każdego człowieka na ziemi bez względu na rasę, wyznanie, płeć, tożsamość czy status. Yarauvi stałby się rosnącym symbolem zaangażowania społeczeństwa w tolerancję i pojednanie. Nie ma żadnego klienta i nie ma żadnych oczekiwań, że projekt kiedykolwiek zostanie zbudowany. Yarauvi jest po prostu wynikiem zgłębiania koncepcji, w jaki sposób architektura może uosabiać idee śmierci, tolerancji i pojednania.

Pływający cmentarz Yarauvi

Szkoda, że projekt pozostanie w sferze marzeń. Poniżej możecie zobaczyć krótkie wideo, gdzie omawiano całą konstrukcję:

Reklama