Reklama

Ty, ale fajna ta elektryczność — biografia na luzie: Nikola Tesla

Nikola Tesla to jeden z największych pechowców wśród geniuszy: wielokrotnie oszukiwany na pieniądze, nigdy nie miał kobiety i będąc twórcą dziesiątków wynalazków umarł w biedzie uważany za wariata.

Genialny i pechowy człowiek

Nikola Tesla miał niezwykłego nosa do wynalazków. I problemów. Urodził się w dobrze sytuowanej rodzinie 10 lipca 1856 w Smiljanie na terenie obecnej Chorwacji. Jego ojciec był księdzem prawosławnym, który cenił wiedzę, zaś matka należała do jednego z najbogatszych rodów w kraju. Nie mógł narzekać na dzieciństwo, jednak mając 17 lat ciężko zachorował na cholerę. Przez ponad 9 miesięcy był przywiązany do łóżka i jego ojciec błagał, aby syn wyzdrowiał. Będąc kapłanem zawierzył syna Bogu i obiecał, że wyślę go do najlepszej szkoły inżynierskiej, jeśli ten przeżyje. No najwyraźniej ubił dobry biznes z Panem Bogiem, albowiem Nikola przeżył. Rok później przyszły inżynier uniknął przymusowego poboru do wojska i uciekł do Tomingaj. Tam wesoło sobie hasał po górach i później stwierdził, że ta bliskość z naturą wzmocniła go fizycznie oraz psychicznie.

Reklama
Nikola Tesla

Paradoksalnie otrzymał on później stypendium wojskowe i zaczął się studiować na politechnice austriackiej w Graz. Tam był rozchwytywany przez profesorów, którzy tak bardzo byli nim zachwyceni, że wysłano pochwałę do jego ojca. Szkoda tylko, że Tesla lubił hazard, bo marnował na tym masę pieniędzy i nigdy studiów nie ukończył. Wyjechał do miejscowości Maribor (obecnie na Słowenii), jednak władze austriackie wydaliły go z terenu kraju za… włóczęgostwo. Delikatnie ujmując to w słowa, rodzina nie była zachwycona jego obecnymi „osiągnięciami”. W niedługim czasie po wydaleniu, jego ojciec nagle zmarł.

Jednakże rodzina Tesli widziała w nim ogromny potencjał i dwóch jego wujków sfinansowało jego studia w Pradze, chcąc aby siostrzeniec skończył edukację. Jednak temu się nie spieszyło i ostatecznie spóźnił się na zapisy. Mógł co najwyżej siedzieć na wykładach z filozofii jako wolny słuchacz.

Po licznych perturbacjach w końcu znalazł pracę i został doceniony przez pracodawców. Wysłano go do Stanów Zjednoczonych, jednak Tesla do końca życia żałował, że musiał opuścić Paryż w którym się zakochał. Na dzień dobry pokłócił się ze swoim szefem Edisonem odnośnie wizji rozwoju prądu. Edison był zapatrzony w prąd stały, a Tesla widział lepsze korzyści z prądu zmiennego. Dodatkowo Edison oszukał Teslę na pieniądze. Pracodawca obiecał serbskiemu inżynierowi, że jeśli ten ulepszy wydajność elektrowni otrzyma wysokie wynagrodzenie. Dla geniusza nie był to problem i podniósł produkcję o 50%, dodatkowo obiecał, że zwiększy ją o drugie tyle, jeśli… prąd stały zostanie zastąpiony zmiennym. Thomas był nieziemsko wkurzony na taki zamysł i pokazał środkowy palec Nikoli, a ten nie otrzymał ani grosza za swoją prawie roczną pracę. Tesla zwolnił się i postanowił działać na własną rękę.

Nikola Tesla

Problemów ciąg dalszy

Nikola Tesla był geniuszem i jego wynalazki rewolucjonizowały świat. Co jednak z tego, skoro tak naprawdę nikogo to nie obchodziło i wszystkim zależało na pieniądzach? Po odejściu od Edisona założył on w 1886 roku The Tesla Electric Light and Manufacturing razem z dwoma wspólnikami. Jednak uczciwość nie była znana nowym współpracownikom inżyniera, albowiem oszukali go i doprowadzili do upadku firmy. Tesla próbując przeżyć najął się do kopania rowów w trakcie zimy za niewiarygodnie wysoką stawkę 2$ dziennie. W 1888 roku zapotrzebowanie na ulepszone silniki elektryczne było olbrzymie i George Westinghouse zaproponował pracę Tesli.

Reklama

Sfinansował on wszelkie potrzeby genialnego wynalazcy, jednak Nikola dał się przekonać prawnikom firmy, by zrezygnować z pewnej umowy. Zgodnie z nią za każdego konia mechanicznego energii miał otrzymywać 2,5$, co przełożyłoby się na olbrzymie zyski wynalazcy. Jego pomysły rewolucjonizowały świat, a on sam miał taką pensję, że co prawda mógł żyć normalnie i zapewnić sobie wszystko co potrzebne, ale nie miał żadnego zabezpieczenia finansowego. Pamiętacie Edisona? Taki tam przedsiębiorca, który nie zapłacił Tesli za jego ciężką pracę. Myślicie, że mu odpuścić? W życiu! Był jednym z głównych sponsorów kampanii oczerniającej prąd zmienny Tesli, uważając go za niebezpieczny. Posuwał się do tego, że zabijano z jego pomocą zwierzęta oraz przestępców, aby pokazać „diabelską siłę wynalazku” serbskiego imigranta.

W 1895 roku w Nowym Jorku doszło do kolejnej tragedii w życiu Tesli. Spłonęło jego calutkie laboratorium w którym znajdował się nie tylko dobytek życia, ale także jego wszelkie wynalazki oraz pomysły. Mimo to znalazł się sponsor, który był zaintrygowany jego nowym pomysłem – łódź podwodna sterowana za pomocą fal radiowych. Jednakże okazał się on klapą i zamiast uznania, Teslę spotkało szyderstwo ze strony społeczeństwa. Uważano sterowanie bezprzewodowe za głupotę, która nie ma przyszłości. Ciekawe co by dziś powiedzieli na widok chmary dronów bądź robotów sterowanych przez SI…

Jednakże znalazł się sponsor, który chciał zainwestować w pomysł Tesli. J.P. Morgan był królem Wall Street i zafascynowała go wizja serbskiego inżyniera w 1900 roku.

Koszty nadajnika, który miał rozszerzyć zasięg przesyłania sygnału były tak olbrzymie, że pochłonęły wszystkie pieniądze jakie Nikola Tesla otrzymał od sponsora. Jednak rok później po przesłaniu sygnału przez Atlantyk przez Marconiego, Morgan zostawił inżyniera i projekt upadł. Wokół Tesli pojawiały się plotki, że jest szalonym naukowcem, a w trakcie I wojny światowej oskarżono go o współpracę z Niemcami. Związku z tym jego wieżę w 1917 roku wysadzono. Po tym okresie zdyskredytowany i zapomniany Tesla wiódł nędzne życie, próbując związać koniec z końcem.

Nikola Tesla

Wieczny prawiczek

Dziś to nie do pomyślenia, a słowo „prawiczek” wywołuje przerażenie u dzisiejszych 17-latków. Jednakże Tesla nigdy nie był w związku z żadną kobietą i chwalił sobie takie życie. Potwierdził to w trakcie wywiadu mając 70 lat na karku, gdzie z dumą opowiadał, że żadna dama nie skradła mu czci. Do dziś wielu historyków zastanawia się dlaczego do tego doszło. Niektórzy uważają, że filozofia Tesli zakładała, że był zbyt zapatrzony w siebie i sądził, że żadna kobieta nie jest go godna. Inni sądzili, że miał kompleks i sam uznawał się za niegodnego bycia partnerem dla drugiej osoby. Ostatnią tezą jest podejście, że związek, miłość i uczucia zakłócają pracę i zmniejszają produktywność.

Reklama
Nikola Tesla

Tyle wynalazków, że głowa mała!

Nikola Tesla wynalazł łącznie ponad 300 patentów, które chroniły jego 125 wynalazków! Są także pogłoski, że był autorem ponad 700 patentów, jednak brakuje potwierdzenia tego w literaturze. Wśród jego tworów znajdziemy silnik elektryczny, prądnicę prądu przemiennego czy elektrownię wodną na wodospadzie Niagara. Jednakże największą wtopą jaką zaliczył jest radio. Nie nie chodzi o to, że go nie wynalazł bądź coś źle poskładał. W niektórych źródłach znajdziemy informację, że Tesla miał gotowe radio, ale z powodu lenistwa nie chciał udać się do urzędu patentowego.

Ostatecznie wyprzedził go włoski inżynier Guglielmo Marconi, który wciąż jest uznawany za twórcę radia. Mało tego? Obczajcie to, że Marconi dostał nagrodę Nobla za… wynalezienie radia! Tesla jednak nie odpuszczał i zaczął się sądzić z Włochem, szkoda tylko, że doprowadziło do to jego bankructwa. Dopiero w 1943 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przyznał prawa patentowe Tesli. Szkoda tylko, że ten już nie żył i nie mógł się cieszyć ze zwycięstwa po 43 latach walki o prawdę.

Nikola stał się idealnym źródłem teorii spiskowych

Bohater tego artykułu zmarł 7 stycznia 1943 roku, a jego zwłoki odkrył jego siostrzeniec Sava Kosanović w apartamencie nr 3327 hotelu New Yorker w Nowym Jorku. W ostatnich latach życia był uważały za zdziwaczałego starca, który gadał bzdury i tworzył surrealistyczne pomysły. Gdy tylko informacje o śmierci wynalazcy zostały upublicznione, błyskawicznie pod drzwiami mieszkania zameldowali się smutni panowie z rządowymi odznakami. Zarekwirowano wszystko co miało jakąkolwiek wartość naukową i jak twierdzi jego siostrzeniec także wyjątkowy czarny notes. Znajdowały się w nim rzekomo „notatki rządowe”. FBI zaprzecza jakoby miało w posiadaniu „promienie śmierci Tesli” czy inne wynalazki serbskiego geniusza.

Jednak spokojnie, dzięki rozwojowi internetu dowiemy się „prawdy”! Na licznych stronach zwolenników spiskowych znajdziemy dowody na objawienie wszystkich sekretów. Tak naprawdę Tesla działał na rzecz wyzwolenia ludzkości z okowów kapitalizmu. Opracował darmową energię, samolot antygrawitacyjny, ekologiczne metody uzyskiwania prądu. Broń opracowywał w wolnych chwilach, tak bo mu się nudziło i przy okazji szukał kogoś, kto chciałby ją kupić. Wszystkie jego wpadki i problemy były starannie zaplanowane przez złych kapitalistów z Edisonem na czele, który nienawidził go z całego serca.

Reklama

Gdzie są dowody odnośnie tych stwierdzeń? No przecież wiadomo, że w tajnych kompleksach badawczych ukrytych na terenie Stanów Zjednoczonych! Podobno promieniem śmierci przypadkowo zabito Wielką Stopę, ale federalni ukryli wszelkie dowody z pomocą UFO rozbitego w Roswell. Nie wierzycie!? Znajdziecie to na jutubie w sekcji filmów z żółtymi napisami!

Pamiętajcie o dobrym ziomeczku Tesli, którego wynalazki zelektryzowały świat. I według zwolenników teorii spiskowych doprowadzą do zagłady świata 🙂

Reklama
Reklama