Reklama

Polski rząd sprawdza gdzie przemieszczają się Polacy. Pomagają w tym dane od operatorów

Ministerstwo Cyfryzacji monitoruje telefony Polaków w ramach walki z obecną pandemią. Przyznał to wprost minister Marek Zagórski w trakcie wywiadu.

Ministerstwo Cyfryzacji monitoruje telefony

W trakcie wywiadu przeprowadzonego przez Marcina Terlika z Onetu, dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Cyfryzacji monitoruje telefony. Rozmowa dotyczyła kwestii panującej pandemii i minister Marek Zagórski chwalił się wprowadzonymi zmianami cyfrowymi. Pochwalił się, że aplikacja, z której korzystają osoby na kwarantannie domowej, otrzymała aktualizację w postaci dodatkowych języków (rosyjski i ukraiński). To jednak nie jedyne „nowości” od jego ministerstwa. Kluczowym fragmentem rozmowy jest to, że wprost przyznał iż jego resort analizuje dane przesyłane przez operatorów:

Reklama

[…]Po drugie rozwinęliśmy zestaw narzędzi, które roboczo nazywamy centralnym środowiskiem analitycznym. To system, który pozwala na opracowanie np. analiz dotyczących przemieszczania się Polaków, a dokładnie ich telefonów, pomiędzy różnymi regionami kraju, m.in. na podstawie anonimowych danych od operatorów telekomunikacyjnych.

Opracowaliśmy system, który zbiera anonimowe dane od operatorów sieci komórkowych, by monitorować, jak przemieszczają się użytkownicy telefonów. Przykładowo, podczas długiego weekendu majowego widzieliśmy, ile mniej więcej osób pojechało z Warszawy nad morze i do jakich dokładnie miejscowości.[…]

Ministerstwo Cyfryzacji monitoruje telefony

Po co ministerstwu te dane?

Dziennikarz zapytał się, w jakiej formie Ministerstwo otrzymuje dane. Według słów ministra są one w pełni anonimowe i nie zawierają żadnych konkretnych danych odnośnie do użytkownika telefonu. Jak sam stwierdza, chodzi o to, aby rząd miał świadomość o ruchu pomiędzy między jednym a drugim BTS-em, czyli masztem sieci telekomunikacyjnej. W przypadku obecnej pandemii umożliwia to lokalizowanie miejsc o sporym zagęszczeniu ludności (np. obiekty turystyczne).

Ministerstwo Cyfryzacji monitoruje telefony

Zagórski stwierdza także, że nie korzystają z żadnych „rządowych narzędzi”, ale tylko z tych dostępnych lub stosowanych powszechnie np. przez firmy reklamowe. Nie uważa działań ministerstwa w żaden sposób za nieetyczne. W rozmowie poruszono także kwestie edukacji. Minister poruszył także kwestę aplikacji rządowej o nazwie ProteGo Safe. Ma ona chronić nas przed ryzykiem zakażenia. Z aplikacji obecnie korzysta 300 tys. użytkowników i według Zagórskiego ta liczba ciągle rośnie:

Uważam, że to bardzo potrzebna aplikacja, szczególnie patrząc na ostatnie dni. Myślę, że świadomość Polaków, że koronawirus nie zniknął, spowoduje wzrost zainteresowania tym narzędziem. Nasza aplikacja niczym się nie różni, a nawet jest trochę lepsza niż ta niemiecka. Nie widzę więc powodu, dla którego kilkanaście milionów Niemców już z niej korzysta, a Polacy nie mieliby tego robić.

Reklama