Reklama

„Mulan” będzie dostępne w serwisie streamingowym. Jednak trzeba będzie dopłacić

Filmowa adaptacja Mulan od Disneya zostanie wydana 4 września w Disney Plus za 29,99 $, ogłosiła dziś firma. Dyrektorzy Disneya przedstawili nowy plan premiery filmu.

Filmowa adaptacja Mulan dostępna za opłatą

Prawdopodobnie filmowa adaptacja Mulan będzie jednym z najbardziej… znienawidzonych filmów? Przedstawiciele Disneya zadecydowali w trakcie rozmowy z analitykami o zarobkach, że film dostępny w Disney+. Jednakże, aby go obejrzeć, trzeba zapłacić za film 30 dolarów (ok. 112 złotych). Przy czym należy także pamiętać o stałym abonamencie w wysokości 6,99 dolara (25 złotych) na miesiąc. Ma to działań na zasadzie zakupu. Oznacza to, że tak długo, jak klient będzie subskrybować Disney+, będzie miał dostęp do filmu.

Reklama
Filmowa adaptacja Mulan

A co z państwami, w których usługa nie jest dostępna? Disney wypuści Mulan w kinach tego samego dnia. W zeszłym miesiącu Disney opóźnił swój nowy film na czas nieokreślony, wycofując go z kalendarza kinowego. Dwa inne nadchodzące filmy Disneya, The New Mutants i Black Widow pozostają z datami premiery 28 sierpnia i 6 listopada. Mulan nie ma szczęścia jeśli chodzi o kinową premierę. Pierwotnie film miał zostać wydany 27 marca , przesunięto go na 24 lipca i ponownie przesunięto na 21 sierpnia. Słychać już jak okręty korsarzy przygotowują się na drogę…

Filmowa adaptacja Mulan

Disney robi wszystko, aby wzmocnić piratów

Pod koniec maja pisaliśmy o tym, dlaczego serwisy streamingowe przegrywają z torrentami. Wychodzi na to, że Disney to obecnie ich najlepszy sojusznik! Koncern Myszki Miki zalicza wpadkę za wpadką od tamtego roku. Mając najbardziej pożądany serial w 2019 roku, postanowili… ograniczyć go na swoją platformę Disney+. Szkoda tylko, że była ona ograniczona do kilku regionów na całym świecie. Na efekt nie trzeba było długo czekać; Mandalorianin był jednym z najchętniej piraconych seriali w 2019 roku. A obecne działania firmy tylko dają kolejne argumenty zwolennikom „darmowego” pobierania.

Serwisy streamingowe przegrywają z torrentami

Ilość wyświetleń na nielegalnych serwisach rosły w milionach, a Disney mógł tylko smutno spoglądać, jak potencjalne miliony bądź miliardy dolarów odpływa wraz z korsarzami. Polska oraz wiele innych regionów do dziś nie doczekały się dostępu do usługi, a nie wierzę, że potężna firma, która ma pod sobą Marvela czy Gwiezdne Wojny mogłaby mieć z tym problem.

Reklama

Istnieje ryzyko, że inne firmy wpadną na podobny pomysł. A wówczas idea serwisów streamingowych straci sens.

Reklama