Reklama

Aplikacja FaceApp ma bazę 150 mln twarzy i imion. Każdy kto jej używał jest na liście!

FaceApp to niezwykle popularna aplikacja, która w ubiegłym roku zrobiła spore zamieszanie. Zapisy korzystania z usługi wciąż budzą kontrowersje.

FaceApp wykorzystuje nielegalnie dane użytkowników?

Niezwykle szalenie popularna aplikacja FaceApp wywołała w ubiegłym roku niemały skandal. Wszystko zapoczątkował #AgeChallenge zachęcający użytkowników do ściągania aplikacji i robienia sobie zdjęć. Apka wykorzystuje możliwości SI i generuje obraz użytkownika, postarzony o kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Obecnie główną atrakcją jest możliwość zamiany płci fotografowanego.

Reklama

Jednakże informacja o tym, że siedziba twórców znajduje się w Rosji zelektryzowała świat. Błyskawicznie oskarżono ich o współpracę z Federacją Rosyjską oraz wykorzystywanie danych użytkowników. W lipcu 2019 roku pojawiła się informacja, że w bazie FaceApp znajduje się ponad 150 mln zdjęć, wraz z danymi użytkowników.

Dodatkowo problemem okazał się zapis w warunkach użytkowania FaceApp. Znajdziemy tam taki oto zapis:

Udzielasz FaceApp wieczystej, nieodwołalnej, niewyłącznej, nieodpłatnej, ogólnoświatowej, w pełni płatnej, zbywalnej podlicencji na użytkowanie, reprodukcję, modyfikację, adaptację, publikację, tłumaczenie, tworzenie dzieł pochodnych, rozpowszechnianie, publiczne wykonywanie i wyświetlanie Treści użytkownika i wszelkie nazwy, nazwy użytkownika lub podobieństwa podane w związku z Treściami użytkownika we wszystkich formatach medialnych i kanałach obecnie znanych lub opracowanych, bez wynagrodzenia dla użytkownika. Gdy publikujesz lub w inny sposób udostępniasz Treści użytkownika w naszych Usługach lub za ich pośrednictwem, rozumiesz, że Treści użytkownika i wszelkie powiązane informacje (takie jak [nazwa użytkownika], lokalizacja lub zdjęcie profilowe) będą widoczne publicznie.

Z kolei w na stronie polityki prywatności FaceApp znajdziemy informacje, do czego firma chce wykorzystywać nasze dane:

  • Obsługa i ulepszanie aplikacji,
  • Wysyłanie informacji marketingowych i promocyjnych,
  • Do wyświetlania reklam spersonalizowanych,
  • Dla zgodności, zapobiegania oszustwom i bezpieczeństwa,
  • Wszelkie dane są gromadzone za zgodą użytkownika,
  • Aby tworzyć anonimowe, zaszyfrowane lub niezidentyfikowane dane.
FaceApp

Czy aplikacja jest bezpieczna?

Wszystko to okazuje się kolejnym z wielu momentów burzy w filiżance herbaty. Badacz bezpieczeństwa, który nazywa się Elliot Alderson (prawdziwe nazwisko Baptiste Robert), pobrał aplikację i sprawdził, gdzie wysyła twarze użytkowników. Francuski ekspert ds. Cybernetycznych stwierdził, że FaceApp wykonał tylko przesłane zdjęcia – te, które oprogramowanie ma przekształcić – z powrotem na serwery firmy.

A gdzie są te serwery? Głównie Ameryka, nie Rosja. Pobieżne na hostingu zapisów potwierdził Forbes, który zająć się tematem FaceApp bardzo dokładnie. Serwery dla FaceApp.io oparte były w centrach danych Amazon w USA, jednakże niektóre serwery hostowane przez Google również zastosowanie w innych krajach, w tym Irlandii i Singapurze. I jak zauważył Alderson, aplikacja korzysta również z kodu innej firmy, dlatego też dociera do swoich serwerów, ale znowu są one zlokalizowane w Stanach Zjednoczonych i Australii.

Reklama

Oczywiście, biorąc pod uwagę, że firma deweloperska ma siedzibę w Petersburgu, twarze będą wyświetlane i przetwarzane w Rosji. Dane w tych centrach danych Amazon mogą być powielane z powrotem na komputery w Rosji. Nie jest jasne, jak duży dostęp mają pracownicy FaceApp do tych zdjęć, a Forbes nie otrzymała od firmy komentarza na temat tego, co robi z przesłanymi twarzami.

Z kolei Firma CYBERSECURITY Kaspersky zapewniła, że ​​aplikacja jest bezpieczna. W ich opinii „nie zawiera żadnych złośliwych elementów”. Wzywa jednakże użytkowników do zwracania uwagi na informacje, którymi dzielą z aplikacją.

FaceApp

Firma zabrała głos w tej sprawie

Pośród narastających obaw o prowokację, dyrektor generalny Wireless Lab Jarosław Goncharow odpowiedział na wszelki zarzuty. Twierdzi on, że aplikacja nie udostępnia danych rosyjskim władzom. Podkreślił także w rozmowie e-mailowej z Kate O’Flaherty z Forbes.com, że FaceApp usuwa zdjęcia z serwerów w chmurze w ciągu 24 do 48 godzin po ich ostatniej edycji. Wszystkie zdjęcia są szyfrowane za pomocą klucza przechowywanego lokalnie na urządzeniu. Są one tymczasowo buforowane na serwerach chmurowych aplikacji podczas procesu edycji.

Odpowiedział on także na liczne zarzuty względem aplikacji:

Otrzymujemy wiele zapytań dotyczących naszej polityki prywatności, dlatego chcielibyśmy przedstawić kilka punktów wyjaśniających podstawy:

1. FaceApp wykonuje większość przetwarzania zdjęć w chmurze. Przesyłamy tylko zdjęcie wybrane do edycji przez użytkownika. Nigdy nie przenosimy żadnych innych zdjęć z telefonu do chmury.

2. Możemy przechowywać przesłane zdjęcie w chmurze. Głównym tego powodem jest wydajność i ruch: chcemy się upewnić, że użytkownik nie przesyła zdjęcia wielokrotnie dla każdej operacji edycji. Większość zdjęć jest usuwana z naszych serwerów w ciągu 48 godzin od daty przesłania.

3. Akceptujemy wnioski użytkowników o usunięcie wszystkich ich danych z naszych serwerów. Nasz zespół wsparcia jest obecnie przeciążony, ale te żądania mają nasz priorytet. W celu najszybszego przetwarzania zalecamy wysyłanie żądań z aplikacji mobilnej FaceApp za pomocą „Ustawienia-> Wsparcie-> Zgłoś błąd” ze słowem „prywatność” w temacie. Pracujemy nad lepszym interfejsem do tego celu.

4. Wszystkie funkcje FaceApp są dostępne bez logowania i można się zalogować tylko z poziomu ekranu ustawień. W rezultacie 99% użytkowników nie loguje się; dlatego nie mamy dostępu do żadnych danych, które mogłyby zidentyfikować osobę.

5. Nie sprzedajemy ani nie udostępniamy żadnych danych użytkowników żadnym stronom trzecim.

6. Mimo że główny zespół badawczo-rozwojowy znajduje się w Rosji, dane użytkowników nie są przekazywane do Rosji.

Ponadto chcielibyśmy skomentować jeden z najczęstszych problemów: wszystkie zdjęcia z galerii są przesyłane na nasze serwery po udzieleniu przez użytkownika dostępu do zdjęć. Przesyłamy tylko zdjęcie wybrane do edycji. Możesz to szybko sprawdzić za pomocą dowolnego narzędzia do wykrywania sieci dostępnego w Internecie.

Korzystacie jeszcze z tej aplikacji?

Reklama