Reklama

Apple rezygnuje ze wszelkich portów? Kolejny iPhone naładujemy tylko bezprzewodowo?

Apple rezygnuje ze wszelkich portów? iPhone będzie można ładować tylko z pomocą ładowarki indukcyjnej tzn. bez podłączenia kabla.

Apple rezygnuje ze wszelkich portów?

Analityk Apple, Ming-Chi Kuo twierdzi, że Apple rezygnuje ze wszelkich portów, a iPhona w takiej wersji wypuści na rynek w przyszłym roku. Według ogólnie dokładnego Kuo co najmniej jeden wariant iPhone’a 2021 nie będzie miał żadnych portów. Chociaż większość obserwatorów zakłada, że ​​Apple przejdzie w pewnym momencie na USB-C, wydaje się, że teraz tak nie jest. Według Kuo iPhone 2021 „zapewni całkowicie bezprzewodowe wrażenia” . Kuo oczekuje, że port ładowania zostanie najpierw usunięty z flagowego modelu.

Reklama
Apple rezygnuje ze wszelkich portów

Od dawna spekulowano na temat iPhone’a bez portu, ale nie sądzono, że pojawi się on tak szybko, biorąc pod uwagę popularność USB-C i jego znaczące zastosowanie wśród tabletów i laptopów Apple. Dodatkowo będą pozbawione wszelkich przycisków, a reset urządzenia przeprowadzimy za pomocą zewnętrznego urządzenia bezprzewodowego.

Jeden z projektantów iPhone’ów Jony Ive, marzył, aby wyglądały one jak „jedna tafla szkła”. Co prawda odszedł z firmy w 2019 roku, ale możliwe, że jego wizje wciąż są żywe. Obecnych serii usunięto już wejście typu jack 3,5 mm służącego do podłączenia słuchawek na rzecz AirPodsów.

To będzie kolejny nieudany projekt?

Apple już raz próbowało stworzyć swoją specjalną, bezprzewodową ładowarkę. Urządzenie AirPower pokazano w 2017 roku i miało być rewolucją dla swoich użytkowników. Umożliwiało ładowanie aż 3 urządzeń producenta jednocześnie ( iPhone’a, Apple Watcha i słuchawki AirPods), bez okablowania.

Apple rezygnuje ze wszelkich portów

Projekt miał olbrzymi problem z kwestią temperatury i urządzenie mocno się przegrzewało. Apple Watch i iPhone korzystają z różnych wersji ładowania indukcyjnego, stąd pojawił się problem z cewkami ładującymi. Paradoksalnie Samsung rozwiązał ten problem w prosty sposób — wyznaczył miejsce dla telefonu i zegarka. Pomimo starań po dwóch latach projekt oficjalnie zlikwidowano, argumentując to w następujący sposób:

Reklama

Po wielu staraniach doszliśmy do wniosku, że AirPower nie sprosta naszym wysokim standardom, więc anulowaliśmy projekt. Przepraszamy tych klientów, którzy czekali na tę premierę. Nadal wierzymy, że przyszłość jest bezprzewodowa i jesteśmy zobowiązani do rozwijania rozwiązań bezprzewodowych.

Okazuje się jednak, że Apple nie zrezygnował z pomysłu, co mają potwierdzać słowa Ming-Chi Kuo. Czyżby był to element nowej strategii amerykańskiego giganta?

Reklama